Domena dużych kotów – użycie cudzego pseudonimu w nazwie domenowej

Domena dużych kotów – użycie cudzego pseudonimu w nazwie domenowej

W ostatnich tygodniach hitem Netflixa stał się serial dokumentalny Tiger King. Opowiada on o niewielkim, ale pełnym patologii środowisku amerykańskich hodowców dzikich kotów[1]. Co ciekawe, nawet w takim środowisku znalazło się miejsce dla sporów dotyczących własności intelektualnej.

TŁO SPORU

Jeden ze sporów w świecie królów tygrysów dotyczył domeny docantle.com[2]. Jeżeli jeszcze ktoś nie oglądał serialu wyjaśniam, że nawiązuje ona do kontrowersyjnej postaci Mahamayavi Bhagavana Antle – właściciela parku dzikich zwierząt i ich trenera, posługującego się pseudonimem Doc Antle[3].

Domena ta została w 2008 r. zarejestrowana na rzecz barwnej założycielki rezerwatu z dzikimi kotami Big Cat Rescue – Carole Baskin, będącej zaciekłą przeciwniczką Antle. Cały ruch kierowany na docantle.com przekierowywała ona na stronę znajdującą się pod domeną 911animalabuse.com. Na stronie tej publikowała posty krytykujące Antle i sposób traktowania przez niego zwierząt.

Jak można się domyślać, Antle zdecydował się na podjęcie kroków prawnych. Złożył on do Centrum Arbitrażu i Mediacji przy WIPO (w skrócie: Sąd Arbitrażowy WIPO) skargę, w której zażądał przeniesienia na jego rzecz domeny.

TROCHĘ TEORII…

Zgodnie z art. 4 UDRP – Jednolitych Zasad Rozstrzygania Sporów Domenowych, na podstawie których rozstrzyga Sąd Arbitrażowy WIPO, sprawa zakończy się dla skarżącego pozytywnie, jeśli wykaże on wystąpienie następujących przesłanek:

1) domena osoby trzeciej jest identyczna lub myląco podobna do znaku towarowego, do którego skarżący ma prawa;

Dla spełnienia tej przesłanki nie jest istotne to, czy znak towarowy został zarejestrowany[4]. Nie przeszkadza temu fakt, że nie we wszystkich systemach prawnych chronione są niezarejestrowane znaki towarowe. Jak wskazał Panel WIPO[5], nie może być tak, że zakres ochrony przewidziany w UDRP będzie niejednolity dla obywateli różnych państw. Żeby jednak móc powołać się na prawo do niezarejestrowanego znaku towarowego konieczne jest udowodnienie, że dane oznaczenie nabrało w odpowiednim stopniu znaczenie, które jest związane i identyfikowane z towarem lub usługą skarżącego[6]. Takim oznaczeniem może być również pseudonim[7].

2) posiadacz domeny nie ma praw ani uzasadnionych prawnie interesów w stosunku do domeny;

Przykładowe okoliczności, które uzasadniają takie interesy to:

  • korzystanie z domeny w dobrej wierze w zakresie oferowanych towarów lub usług przed powstaniem sporu o nazwę domeny;
  • powszechna znajomość danego podmiotu dzięki domenie;
  • używanie domeny w celach niekomercyjnych lub w ramach dozwolonego użytku, bez zamiaru osiągnięcia korzyści majątkowych, wprowadzenia konsumentów w błąd lub osłabienia renomy znaku towarowego.

3) domena została zarejestrowana i jest używana w złej wierze.

Ma to w szczególności miejsce, gdy domenę zarejestrowano w celu:

  • jej odsprzedaży uprawnionemu z wcześniejszego znaku towarowego, za kwotę przekraczającą koszty związane z jej rejestracją;
  • zapobieżenia jej rejestracji przez uprawnionego do znaku towarowego;
  • zakłócenia działalności konkurenta;
  • używania jej do wprowadzenia w błąd Internautów.

PRZEBIEG SPRAWY

Skarżący nie posiadał praw do zarejestrowanego znaku towarowego DOC ANTLE. Dlatego przedstawił szereg dowodów mających świadczyć o wieloletnim używaniu tego pseudonimu w charakterze znaku towarowego w odniesieniu do trenowania dzikich zwierząt i usług związanych z rozrywką. Wśród dowodów znajdowały się m.in. materiały potwierdzające użycie znaku w filmach, reklamach, klipach muzycznych, a nawet książkach dla dzieci. Panel WIPO na ich podstawie uznał istnienie praw skarżącego do niezarejestrowanego znaku. Ponadto stwierdził on, że znak oraz sporna domena są identyczne.

W odniesieniu do drugiego warunku wskazanego w art. 4 UDRP skarżący wskazał, że Baskin nie ma żadnych praw ani uzasadnionych prawnie interesów w stosunku do domeny. Jego zdaniem, używanie oznaczenia DOC ANTLE wprowadza odbiorców w błąd, osłabia renomę tego znaku i ma na celu zakłócenie działalności skarżącego. Baskin zaprzeczyła tym twierdzeniom i zaznaczyła, że używa domeny w sposób niekomercyjny, w celu przyciągnięcia uwagi do nieetycznego działania skarżącego, co jest jej zdaniem dozwolone. Panel WIPO nie podzielił poglądu Baskin. Podkreślił, że prawo do wyrażania swoich poglądów nie jest tożsame z prawem do używania cudzego znaku towarowego w sposób mylący, w celu zidentyfikowania siebie jako źródła tych poglądów.

W zakresie trzeciego warunku dotyczącego złej wiary, skarżący wskazał, że domena została zarejestrowana w celu oczerniania go i utrudnienia prowadzenia przez niego działalności. Świadczyć miał o tym fakt przekierowywania ruchu spornej domeny na stronę o nazwie wyraźnie nawiązującej do znęcania się nad zwierzętami oraz publikowanie na niej nieprzychylnych dla Antle treści. Baskin z kolei powołała się na prawo do wolności wypowiedzi. Podkreśliła, że używała domeny w celu przekazania zainteresowanym odbiorcom informacji o nagannych praktykach skarżącego w stosunku do dzikich zwierząt. Panel WIPO również w tym zakresie nie zgodził się ze stanowiskiem Baskin. Wskazał, że wolność słowa nie usprawiedliwia wprowadzania w błąd Internautów, ponieważ rejestrujący domenę może wyrażać swoje poglądy na wiele sposobów bez wykorzystywania chronionego znaku.

Panel WIPO, z uwagi na spełnienie w jego ocenie wszystkich przesłanek art. 4 UDRP zobowiązał Baskin do przeniesienia domeny na rzecz Antle. Chcąc podważyć orzeczenie, Baskin złożyła do sądu pozew. Co ciekawe, Antle nie podjął obrony i ostatecznie to jego przeciwniczka pozostała w posiadaniu spornej domeny[8].

CZY MOŻNA WIĘC UŻYĆ CUDZEGO PSEUDONIMU W DOMENIE INTERNETOWEJ?

Użycie cudzego pseudonimu, jak i innych oznaczeń odróżniających w domenie internetowej, choć nie zawsze, to jednak w wielu przypadkach może stanowić naruszenie praw osób trzecich. Dlatego też rejestrując nazwę domenową obejmującą takie oznaczenie trzeba liczyć się z ryzykiem sporu. Zwłaszcza, jeżeli tak jak w omawianej sprawie domena używana jest w celu zakłócenia działalności osoby posiadającej prawa do danego oznaczenia.


[1] https://pl.wikipedia.org/wiki/Kr%C3%B3l_tygrys%C3%B3w;

[2] Orzeczenie dostępne na stronie: https://www.wipo.int/amc/en/domains/search/text.jsp?case=D2014-1793;

[3] https://en.wikipedia.org/wiki/Doc_Antle;

[4] P. Rodziewicz, Ochrona praw do znaku towarowego w świetle punktu 4 Jednolitych Zasad Rozwiązywania Sporów o Nazwy Domen Internetowych ICANN, Kwartalnik Naukowy Prawo Mediów Elektronicznych nr 1/2011;

[5] Decyzja Panelu Administracyjnego Centrum Arbitrażu i Mediacji Światowej Organizacji Własności Intelektualnej z dnia 21 maja 2004 r.,  Luis Cobos v. West, North (Nick Handle: JNMTOKTCQD), sprawa nr  D2004-0182;

[6] P. Rodziewicz, Ochrona praw do znaku towarowego w świetle punktu 4 Jednolitych Zasad Rozwiązywania Sporów o Nazwy Domen Internetowych ICANN, Kwartalnik Naukowy Prawo Mediów Elektronicznych nr 1/2011;

[7] Podobnie, na podstawie UDRP mogą być chronione imiona i nazwiska zgodnie z decyzją Panelu Administracyjnego Centrum Arbitrażu i Mediacji Światowej Organizacji Własności Intelektualnej z dnia 3 czerwca 2002 r., The Reverend Dr. Jerry Falwell and The Liberty Alliance v. Gary Cohn, Prolife.net, and God.info, sprawa nr D2002-0184;

[8] J. Lawlor, A deep dive into the Tiger King trademark lawsuits, World Trademark Review, https://www.worldtrademarkreview.com/brand-management/deep-dive-the-tiger-king-trademark-lawsuits-long-read