Projekt MS: Czy powstaną sądy do spraw własności intelektualnej?

Projekt MS: Czy powstaną sądy do spraw własności intelektualnej?

Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiada utworzenie wyspecjalizowanych jednostek sądów, które zajmą się wyłącznie sprawami związanymi z własnością intelektualną. Do wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów trafił w ostatnich dniach projekt nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw. Działania ministerstwa zakładają utworzenie sądów do spraw własności intelektualnej. Propozycje szczegółowych rozwiązań mają pojawić się w najbliższych miesiącach.

Nowe przepisy mają zaradzić szeregowi problemów związanych z rozstrzyganiem spraw z zakresu własności intelektualnej.

Sąd dla wszystkich spraw własności intelektualnej

Pierwszym problemem jest duże rozproszenie właściwości sądów w sprawach dotyczących szeroko pojętej własności intelektualnej. Przypomnijmy, że obecnie sądami właściwymi do rozpoznawania spraw o naruszenie praw własności intelektualnej są sądy powszechne oraz Sąd Najwyższy. Z kolei sprawy dotyczące uzyskania ochrony – rozpatrywane wskutek skarg na decyzje Urzędu Patentowego – należą do właściwości Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego. Zupełnie osobno rozpatrywane są sprawy dotyczące wspólnotowych znaków towarowych i wspólnotowych wzorów przemysłowych – zajmuje się nimi powołany specjalnie w tym celu wydział Sądu Okręgowego w Warszawie.

Specyfika spraw własności intelektualnej

Drugą kwestią jest bardzo specyficzny charakter tych spraw. Niematerialny charakter praw własności intelektualnej sprawia, że często mamy do czynienia z zagadnieniami granicznymi, kiedy nie jest pewne, jakie przepisy powinny zostać przyjęte za podstawę rozstrzygnięcia.

Coraz więcej spraw IP

Po trzecie, jak słusznie wskazują inicjatorzy nowelizacji, liczba spraw z zakresu własności intelektualnej, trafiających do polskich sądów, rośnie z roku na rok. Ma to zapewne związek ze stale rosnącą wśród przedsiębiorców świadomością wartości marki, wzornictwa i wyłącznych praw do rozwiązań technicznych. W miarę jak zmienia się postrzeganie tych praw, własność intelektualna z sympatycznego dodatku wyrasta na cenny atut przedsiębiorstwa w grze rynkowej i ważny element w walce o konsumenta. Z tego powodu coraz więcej podmiotów decyduje się aktywnie dochodzić ochrony przysługujących im praw.

Kierunki prac nad sądem do spraw własności intelektualnej

Dlatego też prawodawca uznał, że istnieje potrzeba wprowadzenia do polskiego wymiaru sprawiedliwości wyspecjalizowanych sądów oraz stworzenia odpowiednich warunków do kształtowania się kadry specjalizującej się wyłącznie w sprawach z własności intelektualnej.

Wśród głównych celów projektu wymienia się stworzenie w ramach sądownictwa powszechnego odrębnych jednostek organizacyjnych, które zajmą się szeroko pojmowanymi sprawami własności intelektualnej – m.in. sprawami o ochronę praw autorskich i pokrewnych, jak również dotyczącymi wynalazków, wzorów użytkowych, wzorów przemysłowych, znaków towarowych, oznaczeń geograficznych, topografii układów scalonych oraz ochrony innych praw na dobrach niematerialnych. Do właściwości nowo powołanych jednostek mają również należeć sprawy o zapobieganie i zwalczanie nieuczciwej konkurencji oraz o ochronę dóbr osobistych w kontekście reklamy i promocji przedsiębiorstw, towarów czy usług.

Prawodawca chce także, w ramach istniejących już struktur sądowych, stworzyć sędziom możliwość specjalizacji w zakresie własności intelektualnej oraz utworzyć wyspecjalizowane jednostki w sądach okręgowych i apelacyjnych.

Pełnomocnicy przed sądem ds. własności intelektualnej

Z punktu widzenia rzeczników patentowych istotną zmianą będzie zapowiadane wprowadzenie zastępstwa przez fachowych pełnomocników, co ma się przyczynić do szybkości postępowania. Zwracamy uwagę, że nasz samorząd już od prawie 10 lat postuluje utworzenie tego typu sądów.

Dalsze korzyści

W zakresie stricte procesowym, inicjatorzy projektu zapowiadają uregulowanie postępowania w sprawach własności intelektualnej, zwłaszcza rozpoznawania wniosków o zabezpieczenie dowodów, o wyjawienie i dostarczenie środka dowodowego oraz o wezwanie do udzielenia informacji. Planuje się także uregulowanie dwóch szczególnych rodzajów powództwa: powództwa wzajemnego oraz powództwa o ustalenie, że określone czynności nie naruszają określonego patentu, dodatkowego prawa ochronnego, prawa ochronnego lub prawa z rejestracji.

Przypomnijmy, że specjalne sądy specjalizujące się wyłącznie w sprawach własności intelektualnej istnieją już w wielu państwach. Najlepszym przykładem jest Niemiecki Sąd Patentowy. Wśród zalet takiego rozwiązania wymienia się wyższą jakość i zwiększoną przewidywalność rozstrzygnięć wynikające z faktu, że orzekający sędziowie specjalizują się w tej dziedzinie i mogą oprzeć wyrok na wcześniejszych rozstrzygnięciach, które zapadły w analogicznych stanach faktycznych. Ma to o tyle duże znaczenie, że w sprawach z własności intelektualnej do sądów wyjątkowo często trafiają wnioski o zabezpieczenie w postaci wydania nakazu zaprzestania naruszeń (np. zakazu posługiwania się spornym znakiem towarowym) do czasu zakończenia postępowania. Tego typu wnioski wymagają od sądu szybkiego działania, które stanie się możliwe, gdy w składach orzekających zasiądą sędziowie specjalizujący się we własności intelektualnej.

Kolejnym argumentem „za” jest fakt, że prawo własności intelektualnej jest obecnie niezwykle szybko rozwijającą się dziedziną prawa, a zatem sędziowie rozstrzygający w tych sprawach powinni mieć możliwość na bieżąco śledzić wszelkie zmiany w prawodawstwie polskim i unijnym, a także orzecznictwo sądów UE. Trudno wymagać tego w tak szerokim zakresie od sędziego, który – poza własnością intelektualną – orzeka także w szeregu innych dziedzin.

Podkreśla się także, że ustanowienie wyspecjalizowanych jednostek do spraw własności intelektualnej pozwala uniknąć sytuacji, w których sędziowie – z powodu zawiłości sprawy, zwłaszcza pod względem technicznym – opierają rozstrzygnięcia w głównej mierze na opinii biegłego. W praktyce prowadzi to do faktycznego przekazania przez sędziego części mocy decyzyjnej biegłemu, co nie powinno mieć przecież miejsca.

Trzymamy kciuki!